IX. WYBITNI BIAŁORUSINI


Na pewnej stroniczce w internecie gdzie określono średni iloraz inteligencji niektórych narodów Rosjanie figurują w czolowce z ilorazem 100.

Polacy idą łeb w łeb z Niemcami i Amerykanami i znacznie wyprzedzają Włochów, Żydów czy Francuzów. Co jednak ciekawe i niewiarygodne, że na czele tej spotkanej przeze mnie klasyfikacji są Białorusini.

Ich iloraz inteligencji wynosi 102!!!

Może to wyglądać jak żart, bo w wielkich encyklopediach świata nie znajdziecie wielu znanych nazwisk białoruskich. Może dlatego, że ci wielcy Białorusini figurują w encyklopediach jako Polacy lub Rosjanie.

Wymieńmy chociażby jedno nazwisko:

Fiodor Dostojewski.

Jego tato lekarz psychiatra, pochodził gdzieś spod Mohylowa i nie skrywał swego polskiego pochodzenia. Ponieważ był alkoholikiem wzbudzał w synu odrazę. Ta odraza przeniosła się na wszystkie osoby polskiego pochodzenia, co lekko sprawdzić na kartach jego książek. Nie zmienia to jednak znanych faktów.

Wystarczy dokładnie przyjrzeć się tej fizjonomii.

Ja osobiście dostrzegam rysy charakterystyczne dla kresowych Polaków.

Jeśli ktoś zechce naprężyć umysł to zrozumie, że Białorusini mają prawo w jakiejś mierze swymi rodakami nazywać tak wielkich i znanych Polaków jak:

Kościuszko, Mickiewicz, Kalinowski, Kapuściński, Niemen.

Litwinami w jagiellońskim znaczeniu tego słowa lub Białorusinami wedle obecnych kategorii terytorialnych można nazywać książąt Radziwiłłów, Czartoryskich, Branickich.

 

1. Aktorzy.

 

Nie uważam się za znawcę białoruskiej czy sowieckiej sceny.

Znam głównie aktorów popularnych filmów lub telewizyjnych show. Największy do dziś komediant i showman białoruskiego pochodzenia to autor audycji “Pole Czudies” - Leonid Arkadiewicz Jakubowicz. Jego show polega na kręceniu wielkiego kola, które działa jak ruletka. Do wielkiej ruletki podchodzą wytypowani z różnych obwodów Rosji a także dawnych sowieckich republik bardzo prości ludzie z podarkami , pozdrowieniami, wierszykami, ubrankami i śpiewkami i niby grajac w ruletkę opowiadają o sobie a nawet tańczą. Showman robi z siebie przy tym wąsatego półgłówka, którego kobiety obwieszają podarkami, obcałowywują, przekazują pozdrowienia do malutkich wiosek i miasteczek wielkiego imperium i przy okazji wygrywają lodówki, magnetofony a czasami kluczyki do samochodów. Jest moment hazardu gdy czasami pan Jakubowicz daje komuś szanse grac dalej lub zabrać jakąś nieduża sumę pieniędzy. Naród się śmieje gdy się okaże ze mógł wygrać dużo więcej lub przegrać wszystko o czym jest informowany.

Przy ruletce odgadywane są jakieś proste hasła ale gadaniny tam tak wiele, że zapomina się czasem co jest sednem gry.

Trudno pojąć w czym sekret sukcesu. Sam aktor nie skrywa że od lat chce odejść i, że jest zmęczony ale ludzie go lubią na tyle, że nie decyduje się na ostateczny krok. Oczywiście człowiek ten jest milionerem.

Inne znane białoruskie nazwisko na scenie filmowej to Jeromienko Mikołaj syn aktora i sam aktor. Pozytywny typ występował w filmie: “Piraci 20 - wieku“.

Grał również rolę Julien Sorela w filmie “Czerwone i Czarne” wedle książki  Stendhala.

Oboje aktorzy i ojciec i syn Jeromienko zmarli w latach 90-tych. Syn zmarł przedwcześnie mając zaledwie 50 lat.

Z aktualnych gwiazd wymienię aktora Gostiuchin z filmu “Dalniebojszcziki”. Serial pokazywał dwu kolegów wożących na furach w dalekie rejsy różne towary i o ich licznych przygodach i fortelach jakie im stwarzali bandyci.

 

2. Muzyka i estrada

 

Polska zawdzięcza Białorusi fenomenalnego kompozytora Moniuszkę.

Myślę, że warto od tego zacząć. Czy Ogiński pochodził z kresów, tego nie wiem. To trzeba by sprawdzić. Potem powiemy sobie o Czesławie Niemienie.

Ten niewątpliwie jest kresowcem i zdaje się są starania o stworzenie muzeum w rodzinnej wiosce.

Białoruska estrada posiada kilka fenomenów.

Etniczne a zarazem profesjonalne pieśni wykonywały dwie znane grupy:

Piesniary i Siabry. Trzeci zespół prowadziła para:

Jadwiga Popławska i Tichanowicz Aleksander  nazywał się “Wereski”, czyli “Wrzosy”.

Najnowszym odkryciem był Norweg białoruskiego pochodzenia skrzypek i śpiewak Rybak Sasza, który jako nastolatek opuścił Białoruś z rodzicami i w 2009-m roku wygrał konkurs Eurowizji w Moskwie.

W tym samym konkursie dwa lata wcześniej próbował sił Dimitri Kołdun wychowanek znanego w Rosji śpiewaka Kirkorowa, który po rozstaniu z Ałłą Pugaczową zajął się wychowywaniem talentów, co zresztą zawsze było smykałką jego sławnej konkubiny. Widocznie czegoś się w życiu od niej nauczył.

Spośród polskich piosenkarzy pochodzących z Białorusi w jej obecnych granicach wyliczę Czesława Niemena, którego koloryt kresowy jest niedościgniony i z niczym nieporównywalny.

 

3. Dziennikarze

 

Ostatnio wiele się mówi o zaginionych i prześladowanych na Białorusi dziennikarzach. W latach 90-tych była znana historia dwu dziennikarzy, których osądzono za byle co i zesłano do odległych kołchozów na reedukację w chińskim stylu. Ostatnio znaleziono młodego dziennikarza, który jakoby popełnił samobójstwo ale tego samego dnia zadzwonił do wielu ludzi z tak optymistycznym biznes-planem, że nikt z nich nie daje wiary w samobójstwo. Dziennikarz był oczywiście opozycjonistą toteż nonszalancja władz jest rozbrajająco. Podobne rzeczy działy się na Ukrainie w przeddzień Pomarańczowej Rewolucji. Być może to symptomy choroby, która domaga się uzdrowienia.

Na Białorusi działa w warunkach bardzo ograniczonych polska prasa miedzy innymi Głos znad Niemna. Widywałem te gazetę w czasie swej pierwszej wizyty w Grodnie. W tamtych czasach była ona drukowana w Białymstoku. Jak jest teraz i czy nadal. Się drukuje, nie wiem.

Jest również prasa katolicka choć nie są to wielkie “żurnały” ale warto wspomnieć raz jeszcze o gazecie “Dyialog” z Baranowicz a także gazecie Ave Maria z Mińska. W redakcji tej ostatniej pracuje moja dobra znajoma Galina Kalewicz. Zaocznie też znam główną redaktor pani Alinę. Jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym.

Pani Zosia to z kolei inna znana mi osoba, która jest sponsorem wymienionej mińskiej gazety i wydawnictwa. Jest to bardzo prosta i biedna osoba, która ryzykując głód i nędzę oddała wszystko co miała przy duszy. Nie wiem kim jest z zawodu, wiem tylko, że mieszka w USA i czasem dzwoni do mnie proponując pomoc.

Mam nadzieje, że niniejsza broszurka ukaże się właśnie z tych środków.

Pozwolę sobie też wyliczyć w tej rubryce jako przykład człowieka z wielkim IQ Ryszarda Kapuścińskiego, który jest rodem z Pińska.

 

4. Poeci i Pisarze

 

Z czasów dawniejszych przychodzi mi na myśl jedynie nazwisko Symeona Połockiego pisarza i poety władającego kilkoma językami w tym również polskim i białoruskim. Jego twórczość 18-go wieku dość dobrze zachowała się do naszych czasów. Dalej na pamięć przychodzi mi tylko nasz genialny Adaś Mickiewicz i Eliza Orzeszkowa. Owszem jest cała plejada twórców w 20-m wieku, bo to czas narodowego entuzjazmu z pamięci jednak nie zacytuję żadnego nazwiska.

Obok wielokroć wymienianych pisarzy starej generacji Jakuba Kolasa i

Janka Kupały chcę wymienić bardzo szanowanych w ZSRR pisarzy:

Alesia Adamowicza, który w swej twórczości podjął temat stalinowskich mordów w  Chatyniu. Tam ginęła białoruska inteligencja. Z żalem muszę wyznać, że przy budowie obwodnicy białoruskie władze nie uniknęły konfliktu z opozycją. Obwodnica ma być budowana na chatyńskich mogiłach.

Wasyl Bykow był eseistą i pisarzem z dużą werwą ale musiał opuścić Białoruś akurat w tym czasie gdy teoretycznie po upadku ZSRR takim jak on nie powinno nic grozić. Choć wszelkimi sposobami pokazywał okrucieństwo wojny w tym również tej niemieckiej to na ironie losu polityczny azyl otrzymał właśnie w Niemczech.

Na  Białorusi zanan jest również współczesna pisarka Swietłana Aleksejewicz - autor książki “Wojna ma kobiecą twarz”.

 

5. Malarze

 

Pośród malarzy białoruskiego pochodzenia wymienię dwa największe nazwiska. Mark Szagal był oczywiście Żydem ale ponieważ pochodził z Witebska to te białoruskie klimaty w jego twórczości oczywiście się czuje.

Podobnie można mówić o Malewiczu Kazimierzu  autorze “czarnego kwadratu”.

Nie jestem pewien skąd dokładnie pochodził Malewicz, zdaje się jednak że z Białorusi tak jak i Szagal. Proszę sprawdzić, nie pogniewam się.

Miałem niedawno okazję przypadkowo obejrzeć pożną nocą duński film o pewnym białoruskim kontestatorze o nazwisku Puszkin. Utalentowany malarz średniego wieku przez cala godzinę opowiada wyłącznie po białorusku o swych ekstrawaganckich wyczynach a nawet demonstruje swe stare i nowe happeningi podczas których często wkracza milicja, dochodzi do aresztu a potem uwolnienia, bo wszystko to traktowane jest jako chuligaństwo. Puszkin twierdzi ze on sprzyja reżymowi Łukaszenki, bo potwierdza, ze troszkę wolności na Białorusi jest.

Jego tato był niemieckim policajem, czym ten ekstrawagancki mężczyzna się chlubi, przechwala się swymi małżeńskimi zdradami i aroganckim stosunkiem do kobiet.

 

6. Politycy

 

W okresie wojennym znana była legenda o Maniewiczu Lwie - szpiegu KGB.

Porównywano go do Zorge, sowieckiego super-szpiega w Japonii.

W latach 70-tych był na Białorusi najmłodszy w ZSRR wysokiej rangi polityk zajmujący stanowisko generalnego sekretarza Partii na Białorusi. Bardzo inteligentny. Nazywał się Piotr Maszerow -  zginął niestety w katastrofie samochodowej.

Dużo się wtedy mówiło o zamachu na jego życie.

Do najmłodszego pokolenia polityków i myślicieli zalicza się współtwórcę Białowieskiej Umowy Pokojowej pomiędzy Ukraina, Białorusi i Rosją.

Mowa o Stanisławie Szuszkiewiczu, który w wyborach 1994-go roku przegrał z obecnym prezydentem Łukaszenko, który startował do wyborów jako dyrektor kołchozu.

Łukaszenko ukrywa na wsi swoją małżonkę. Eksponuje natomiast syna, zabiera w podróże po kraju a nawet za granice mimo, że chłopak  jest nastolatkiem i powinien jak reszta rówieśników siedzieć w tym czasie w szkole. Jest ekstrawagancki, kocha sport i sam go uprawia zwłaszcza hokej. Hamuje reformy i nie daje szans wielkiemu biznesowi. Stawia głownie na rozwój wsi. Nie pozwolił na rozpad kołchoźniczych gospodarstw. Dzięki temu jest autorem “białoruskiego cudu gospodarczego”.

Kraj w którym nie ma ani złota ani uranu i zdaje się ledwie drobinkę nafty żył do niedawna dość bogato.

Uważa się, że tajemnicą sukcesu jest polityczna gra polegająca na zbieraniu nadwyżek taniego gazu i ropy z Rosji i odsprzedaży innym państwom. Tak przynajmniej twierdzi Gazprom domagając się coraz większych opłat od niezbyt lojalnego politycznie partnera.

Łukaszenko świadomie lawiruje między Moskwą i Zachodem i w tym sensie jest wytrawnym politykiem. Nie uznał niepodległości popieranych przez Rosję enklaw w Osetii i Abchazji, które oderwały się od Gruzji i uzyskały wsparcie militarne Putina w trakcie olimpiady pekińskiej.

Ma swoje układy w Chinach i Wenezueli. Pertraktuje z Iranem.

Udzielił azylu politycznego pozbawionemu władzy prezydentowi z Kirgizji.

Nawet dal mu zatrudnienie w swoim aparacie państwowym, co też musi drażnić Rosjan, bo to oni stoją w tle krwawych zamieszek 2010 roku w Biszkeku.

Jego władza jednak ma opozycje. Pewien polityk o nazwisku Kozłow tylko dlatego, ze kandydował w wyborach sprzed 50ciu lat nie mając szans był zaraz po wyborach aresztowany podobnie jak i jego partner o nazwisku, którego prawidłowo nie mogę wspomnieć. Ten tez pochodzi z Grodna jest wykładowcą nie skorym na szaleństwo rozważnym człowiekiem.

Zna w jednakowym stopniu zarówno białoruski jak i  polski język

Andżelika Borys to zagadkowa postać wśród Polonii. Niejednoznacznie się o niej mówi. Tym niemniej stała się postacią znaną w Polsce, bo jakoby była prześladowana. Znam wersję, że to raczej ona podzieliła ruch polonijny rozdrobiła i poddała pod wątpliwość wiarygodność wielu szlachetnych polonusów starszego pokolenia. Nie będę rozwijał wątku, bo jak powiedziałem mam za mało informacji.

 

7. Sport

 

Niedawno w Paryżu w eliminacjach do mistrzostw Europy w piłce nożnej Białorusini zgotowali sobie samym i światu nie lada sensację pokonali na gościnnych występach gospodarzy czyli Francuzów 1 - 0. To bodajże jedyny taki przypadek w całej historii białoruskiego sportu. Owszem są nieźli zawodnicy w zimowych dyscyplinach sportu zwłaszcza w tych najbardziej karkołomnych polegających na robieniu piruetów w powietrzu na zjeździe narciarskim. W sporcie akrobatycznym dawnych lat znana jest żona Bartkiewicza, śpiewaka z Pies’niarów, najsławniejszego z żyjących, nazywa się Olga Korbut i jest gimnastką.

Białorusini mają kilku dobrych narciarzy i biatlonistów.

Widać ich w lekkiej atletyce. Są dobrzy w rzucaniu młotem i w pchnięciu kulą.

Coś tam zostało z tego sowieckiego kultu sportu.

Był on przecież namiastką religii dla wielu.

Każdy dzień w ZSRR zaczynał się od gimnastyki, którą nadawano przez radio.

Ten dryl a propos zachował się do dziś w Chinach.

Białoruś jest skansenem pewnych nienajgorszych reliktowych zwyczajów sowieckich.

Pośród gier zespołowych tak jak w Rosji najpopularniejszy jest tutaj hokej. Sprzyja rozwojowi tej dziedziny sportu osobiście prezydent Łukaszenko.

Dynamo Mińsk - to najbardziej znany hokejowy klub.

 

8. Przemysł

 

Warunków do rozwoju przemysłu nie ma. To kraj wybitnie rolniczy. Tym niemniej największe na świecie ciężarówki wielkości wagonu o nazwie Maz są produkowane właśnie tutaj. Podobnie ciężarówka Bielaz.

Warto po raz kolejny wspomnieć o traktorze o nazwie Białoruś, który jeździł niegdyś po polskich wertepach i ja sam jako kleryk pierwszego roku jechałem nim niegdyś z kursowym kolegą Bogusławem. Pamiętam, że to było po zbieraniu tacy. Ja zbierałem w Majewie a on chyba w rodzinnej Sidrze. Przyjechał po mnie i gdyśmy jechali z górki to miałem uczucie, że pędzimy z zawrotną szybkością 60 km na godzinę. To jeden z najbardziej szalonych przejazdów w mym życiu.

 

9. Białoruski humor

 

Cudowne koło Jakubowicza

 

Największym tutejszym humorystą, który występuje na stale w Moskwie jest miński Żyd Jakubowicz, który raz w tygodniu prowadzi program pt.: “Pole Czudes”. Program ma niesamowicie wysoką oglądalność. Jakubowicz pozwala robić z siebie głuptasa. Kręcąc wielkie koło ruletki wyciąga od wyselekcjonowanych zawodników elementarnie proste, wręcz idiotycznie proste odpowiedzi niezbyt inteligentnych uczestników show.

 

KWN

 

Klub Wesołych Niepokornych tak bym sparafrazował nazwę telewizyjnego programu, w którym od ponad 30 lat wyśmiewane są przywary polityków i sytuacji z życia codziennego przez brać studencką. Ta zabawa nie ma granic. Takie niekończące się juwenalia w stylu kabaretu. Zjeżdżają się na nie do Moskwy studenci z Ukrainy, Kazachstanu. Zespół z Mińska jakiś czas zajmował wiodące pozycje i znaczy to, że poczucie humoru Białorusinów nie opuszcza pomimo kiepskiej sytuacji politycznej a może właśnie z  powodu takiej sytuacji.

 

Losowe / Random

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com