PIĘCIU ŚWIĘTYCH PAPIEŻY
OPOWIEŚCI I MODLITWY WŁASNE Ks. KROEGERA

Dużo się działo w pierwszym dniu wykładów z ks. Jamesem Kroegerem.

Z rana była Msza, na której siostra z Filipin, wspomniała półgębkiem o wielkim tryumfie chrześcijan nad Turkami, o Sobieskim i Polakach nic nie wspominając. Czułem się podobnie jak 26 sierpnia, gdy nikt nie wspomniał o Częstochowskiej, bo po prostu nie wiedział, a ja nie mam tu prawa głosu. Jestem w grupie kultury, a liturgię obsługuje "grupa duchowa"...

Ksiądz Kroeger jest misjologiem i takich tematów się spodziewałem, tak było w informacji o nim, jaką wywieszono w gablocie z rana. Niestety, on wybrał za temat główny: Sobór Watykański II, który mi osobiście nie leży. Jak wielu księży z mego pokolenia, wiemy o Soborze z wykładów, trochę z oaz, ale życie w parafiach często jest zaprzeczeniem tych soborowych deklaracji. Dla mnie one są chwilami zbyt napuszone i język tłumaczeń nie jest przystępny.

Tym niemniej, nasz wykładowca dwoi się i troi, byśmy dowiedzieli się o soborze i jego twórcy jak najwięcej. Dziś była mowa, że sobór ogłoszono w 1959-m roku, krótko po śmierci Piusa XII, zaraz po wyborze "przejściowego" jak się zdawało, staruszka papieża. Staruszek jednak zadziwił świat.

Trzy lata przygotowywano dokumenty Soborowe i Janowi XXIII się zdawało, że będzie tak jak na Watykańskim Pierwszym, że się dokumenty przeczyta, krótka dyskusja, głosowanie i po dwu, trzech miesiącach wszyscy się rozjadą do domów. Tak jednak nie było. Około 3000 biskupów i 400 doradców oraz 50 obserwatorów kościołów protestanckich, wszyscy pragnęli dogłębnej dyskusji i takim sposobem, cały rok 1962 - nie uchwalono żadnego dokumentu. W 1963 - już po śmierci Jana XXIII, przyjęto dwa dokumenty o liturgii i o środkach masowego przekazu. W 1964 - cztery dokumenty, a w 1965 - aż 10, czyli wszystkie pozostałe.

Rozmawialiśmy troszkę o soborze trydenckim 1545-1563 i najwierniejszym jego wykonawcy, Karolu Boromeuszu. Była mowa o watykańskim pierwszym, który został urwany w połowie, bo wojska Garibaldiego zagrażały Państwu Kościelnemu i nie sposób było prowadzić obrady, gdy za murami Watykanu dochodziły odgłosy wojny.

Ponieważ twórca Soboru Watykańskiego II, w swym herbie miał słowa: "Obediencia et pax", "posłuszeństwo i pokój", rozpoczynam swoją relację z wykładów od wiersza, którego autorem jest nasz wykładowca. Zakończę drugim jego wierszem o 5 papieżach. Ten drugi wiersz zapożyczyłem, by nadać tytuł mojej opowieści...

Nie Sobieski, lecz osoba św. Jana XXIII była dzisiaj w centrum.

1. Modlitwa o pokój - James Kroeger

Boże modlę się o pokój
Oczyść me oczy by dostrzegły pokój
Oczyść me myśli, by rozumiały pokój
Oczyść me serce by pracowało dla pokoju
Pokoju który od Ciebie pochodzi z Miłości i z Mocy

Podtrzymaj o Boże mą wizję pokoju
która z Twych natchnień bierze początek
Masz wiele sposobów by to Objawić
Twa Obecność i Miłość dla ludzi
Lecz Twój styl się nie zmienia
Ty ciągle rozmawiasz z każdym
I o wszystkich dbasz

Uczyń mnie znakiem Twojego pokoju
Bym przeżył życie w dialogu z Tobą
Bym rozumiał Twe Milczenie
Bym szukał Twej Obecności
W dialogu z samym sobą
By cel swego życia odnaleźć

W dialogu z innymi
By iść naprzód w harmonii
Ze wszystkimi ludźmi
I w dialogu ze stworzeniami
Dbając o cały Świat

Dodaj mi odwagi Boże
Bym żył prowadząc rozmowę
Pośród rozłamu i konfliktów
Bym budował pokój ze wszystkimi ludźmi
Których serca są czyste
I którzy wierzą w Twoją Miłość i Moc

2. Wujek przyszłego papieża

Ks. Kroeger bardzo lubi Jana XXIII, bo znał go osobiście i opowiedział nam o nim wiele historii. Podobno Giuseppe Roncalli, przyszły papież, był jednym z 13-ga dzieci w rodzinie parobków, z miejscowości Sotto del Monte. Jego rodzice nie mieli własnego pola, tylko obrabiali cudze i mieli prawo za to otrzymać część plonów w zależności od tego, jaki był urodzaj.

Gdy Jan XXIII miał 11 lat, poczuł powołanie i zgłosił to rodzicom. Ci stwierdzili, że urodzaj jest tak mały, że nie przeżyją, jeśli chłopiec pójdzie do Niższego Seminarium, gdzie trzeba uiszczać opłatę. Pewien wujek, który nigdy nie miał własnych dzieci i nie był żonaty, usłyszał o sprawie i zadeklarował, że podzieli się swoją częścią plonów, byle tylko pomóc chłopcu zrealizować swe powołanie.

3. Bułgaria - kto jest bez grzechu

Jako nuncjusz w Bułgarii, Giuseppe Roncalli, rozpoczął swoją działalność w okresie wielkiej katastrofy trzęsienia ziemi. Rozdawał poszkodowanym chleb, a nawet otworzył swój dom i kaplicę na użytek poszkodowanych, bezdomnych ludzi. Grupa radykalnych prawosławnych, którym towarzyszył kapłan, przyszła pod jego dom, wygrażając pięściami i podnosząc kamienie z ziemi, by nimi obrzucić nuncjaturę. Roncalli miał ich zachęcać: "Kto z was nie ma grzechu, niech rzuci na mnie pierwszy". Po tych słowach tłum się rozszedł, rozeszła się też sława o dobrym biskupie, katoliku, po całej Bułgarii.

4. Nuncjusz w Turcji

Ksiądz Kroeger opowiedział nam jak wiedziony przez św. Ducha przyszły papież, pełniąc obowiązki nuncjusza w Turcji, wystawiał fałszywe świadectwa chrztu Żydom i organizował dla nich "wycieczki do Ziemi Świętej", czym uratował wiele istnień ludzkich od śmierci.

5. Papież Pokoju

Znana jest sprawa interwencji Jana XXIII w konflikcie kubańskim. Wiele osób na świecie ma świadomość, że to Jan XXIII uchronił świat od wojny atomowej. On również wyprosił u Chruszczowa zwolnienie z łagra, ostatniego z 20 zakatowanych na śmierć unickich biskupów z Ukrainy, bpa Slipyja, który wkrótce został mianowany kardynałem i żył długie lata w Watykanie. Chruszczow miał tak wielką słabość do papieża, że wysłał swą córkę z mężem do Watykanu, by złożyli papieżowi wyrazy szacunku. Amerykanie natomiast, w najbardziej świeckiej gazecie w kraju i najpopularniejszej, określili jego pogrzeb tytułem: "Pogrzeb w rodzinie".

Stał się dla wszystkich Amerykanów, bez względu na wyznanie, członkiem rodziny. To naprawdę niezwykły i niedoceniany papież.

6. Jan XXIII i plotkarki

Jan XXIII, mimo wieku, miał dobry słuch i gdy go wieziono w lektyce dosłyszał, jak dwie plotkarki obmawiały jego solidny nos i tuszę. Przerwał im więc z wysokości i wygłosił ciekawą tezę: "Proszę nie zapominać, że konklawe to nie jest konkurs piękności".

7. Jan XXIII do stolarzy

Jan XXIII, incognito, odwiedził stolarzy, którzy dla niego budowali solidniejszą niż dla Piusa XII, lektykę. Został nierozpoznany, bo w tamtych czasach mało kto miał telewizję i nie każdy kupował gazety, by się dokładnie przyjrzeć fizjonomii nowego papieża...

Zaczął się więc dopytywać, ile dostaną za swą pracę. Odpowiedzieli mu, że cena jest zawsze ta sama i dla Piusa XII i dla Jana XXIII. Papież jednak ich skrytykował: "Powinniście poprosić o podwójną zapłatę, bo ten nowy papież jest dwa razy grubszy niż poprzednik".

8. Katarzyna ze Sieny

Jan XXIII potrzebował tłumacza, który by znał dobrze rosyjski. Gdy się dowiedział, że w pewnym klasztorze jest Ukrainka, zadzwonił osobiście do tego klasztoru i w rozmowie z przełożoną, przedstawił się jako papież Jan XXIII, na co przełożona mu odpowiedziała, nie dowierzając, że ktoś taki może do nich dzwonić: "A ja się nazywam św. Katarzyna ze Sieny".

9. Kazanie księżycowe

Po otwarciu Soboru Watykańskiego, Jan XXIII czuł się nie najlepiej, był bardzo zmęczony, ale tłumy wiwatowały na Placu św. Piotra, więc sugerowano, by do nich wyszedł. Obiecał, że pobłogosławi, ale przemawiać nie będzie. Tym nie mniej, zaczął mówić i to co powiedział, weszło do historii jako: "księżycowe kazanie". Mówił mianowicie, że w swej 400-letniej historii, bazylika św. Piotra nie widziała takich tłumów. "Cały świat się tu zebrał, by odnowić kościół i nawet księżyc wyjrzał z nieba, żeby zobaczyć, co tu się wyprawia"... Chwilę potem dodał: "Wracajcie do domu i pocałujcie swoje dzieci, każde z osobna i powiedzcie im, że to pocałunek od papieża. Pocałujcie też chorych ludzi i zrozpaczonych. Powiedzcie im, że Bóg ich kocha i że jest nadzieja na lepsze"...

10. Kardynał Ottaviani w Trydencie

Istnieje żart na temat konserwatywnego kardynała Ottawiani, który wielokroć się sprzeciwiał reformom papieża i samej idei Soboru. Podobno, gdy się Sobór zaczął, a kardynał się troszkę spóźnił, wziął taksówkę i wykrzyknął w pośpiechu: "Na Sobór". Taksówkarz, dla żartu lub przez pomyłkę, wywiózł go za miasto, a na pytanie: "Dokąd jedziesz?" – odpowiedział, że do Trydentu.

11. Bardot na audiencji

Na audiencję do sławnego papieża zapisywali się różni celebryci, w tym jakoby również Brigide Bardot, słynna sexbomba francuskich ekranów. Jej strój był niestosowny, dekolt zbyt wielki, ale papież się nie obraził, tylko po ojcowsku upomniał: "Dziecko, nie kuś papieża i przykryj piersi, bo się przeziębisz".

12. Zasłaniasz mi krucyfiks

Gdy któryś z kamerdynerów odwiedził chorego papieża, by mu wyrazić swoje współczucie, papież miał powiedzieć: "Przesiądź się na bok, bo mi przesłaniasz krucyfiks".

13. Monsignior Kroeger ma czas...

Ks. Kroeger ma również szacunek do Polaków i na swych wykładach wiele mówił o tym. Zwrócił naszą uwagę na wykład Wojtyły w Soborze Watykańskim i jego zastosowanie.

Gdy autor książki był na studiach w Rzymie, napotkał dwu amerykańskich biskupów, którzy czekali na zaproszenie do Watykanu, na poranną koncelebrę z Janem Pawłem II. Oczekiwanie się wydłużyło do 6 dni i jeden z oczekujących postanowił odwiedzić Asyż i Loreto, straciwszy nadzieję na obiecaną koncelebrę. Tego samego wieczoru, ktoś zadzwonił z Watykanu, informując, że biskup turysta ma się rano zgłosić do koncelebry z papieżem. Młody student podziękował i grzecznie zapytał, czy z powodu nieobecności biskupa, może go na mszy zastąpić jakiś inny monsinior z USA. Rozmówca potwierdził, że owszem i zapytał o nazwisko zastępcy. Sprytny student, którym był sam ks. Kroeger, podał swe nazwisko i tym sposobem spotkał się z Janem Pawłem II na porannej liturgii, co mu sprawiło wielką radość na całe życie.

14. Ks. Kroeger o Maksymilianie

Kroeger był w Oświęcimiu i w celi Maksymiliana. Wzruszył go Paschał, ale też nie mógł ukryć, że przygnębiło go miejsce masowych mordów.

Pozwolił mi, bym opowiedział losy Franciszka Gajowniczka, któremu Maksymilian uratował życie. Dożył on 97 lat i całe życie podróżował po świecie, składając świadectwo o swym ocaleniu. Prosił, by go pochowano w Niepokalanowie i rzeczywiście tam jest jego grób.

15. Kardynałowie Jana Pawła II

W pierwszym dniu wykładów, ks. James Kroeger opowiedział nam sporo dykteryjek o Janie Pawle II. Pochwalił go, między innymi, za dwie nominacje kardynalskie dla księży, którzy nie byli biskupami, ale ich wkład do katolickiej nauki był wielki. Wymienił francuskiego teologa Dominikanina Yves Congara i amerykańskiego Jezuitę Avery Dulles'a.

Podobno książki Dullesa są świetne i z nich korzystamy na wykładach. Jednak miał dar usypiania wszystkich studentów. Wymyślili mu oni pseudonim "a very dull speaker", co jest grą słów ułożonych z jego nazwiska. Ma znaczyć, zdaje się "zabójczy gaduła".

16. Pięciu świętych

Janie XXIII kochamy Cię jako "ludzkiego Papieża"
Zwołałeś Sobór Watykański II i dałeś ludziom nadzieję
Głosiłeś Pokój na cały świat wszystkim narodom
Zrodziłeś nowy odświeżony Kościół

Pawle Szósty zapragnąłeś być Papieżem od Misji
Pozwoliłeś wypowiedzieć ludzkie nadzieje i sny
Poprosiłeś cały Kościół by ewangelizował
Kochałeś cały lud Boży niekłamaną miłością

Janie Pawle Pierwszy Papieżu wielu uśmiechów
Wędrowałeś z nami tylko kilka kilometrów
Przyjąłeś dwa imiona by określić swą misję
Aby żyć wedle soboru jako brat nas wszystkich

Janie Pawle Drugi z dalekiego kraju
Pasterzowałeś w Kościele Chrystusa w Imieniu Pana
Podróżowałeś daleko i szeroko
Sobór watykański nazwałeś swym kompasem

Benedykcie XVI wyzwalasz w nas podziw swą mądrością
Z Bożą pomocą zapaliłeś serca nasze
Objawiłeś wielką pokorę w rezygnacji
Pokazałeś tym samym jak bardzo kochasz Kościół.

Pięciu Papieży soborowych
Jesteśmy Waszymi dłużnikami
Duch Soboru zamieszkał pośród nas
Kościół jest młody i całkiem nowy

Dzięki Wam

(wiersz własny Jamesa Kroegera, tłumaczył z angielskiego w pośpiechu, ks. Jarek Wiśniewski)

Konkluzja

Tak więc, pierwszy dzień wykładów, z największym filipińskim teologiem i doradcą wszystkich azjatyckich biskupów, mamy za sobą. Ksiądz James opowiedział nam o swych korzeniach. Mówił bez skrępowania, że pochodzi z bardzo biednej rodziny i że gdy był w małym Seminarium i mama zapytała, co by chciał pod choinkę, to nie śmiał prosić nic więcej jak książkę i była to książka: "Dziennik Duchowy" Jana XXIII.

Książka ujrzała światło dzienne w 1963-m roku, pośmiertnie. Została przetłumaczona na angielski w 1965-m roku i była bestsellerem.

Bestsellerem dla mnie jest wszystko, co ten profesor nam opowiada i z radością robię sobie szczegółowe notatki.

Manila, Quezon City

12 września 2016


Losowe / Random

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com