Efemeryczna Szkoła Ksenofili

Amoris Laetitia

W poprzedniej opowieści opisałem swą podróż do provincji Vizajas. To praktyczna lekcja tego, o czym nas uczono niedawno w EAPI. Poprzedziły ten wyjazd intensywne wykłady z dziedziny Rodziny. W tej podróży mogłem odczuć to, o czym tak wiele się mówi na papierze, ale w życiu bywa różnie. Wykładowca o imieniu Dennis opracował wykłady na podstawie papieskiego dokumentu synodalnego "AMORIS LAETITIA" i trwały one dwa i pół dnia. Na trzeci dzień po południu zjawił się Jezuita Filipińczyk, który się przedstawił, ale imienia nie zapamiętałem.

1. Młody żonaty.

Nasz kolejny ułatwiacz "facilitator", jak niektórzy kokietliwie nazywają wykładowców i rekolekcjonistów, to chłopak, którego oceniłem z początku na 25 lat. Tak to bywa z wychudzonymi Azjatami bez zarostu na twarzy. Zamiast 40 czy 50 lat, dajesz mu 20 albo 30 i tej pomyłki nie da się uniknąć. Ocenić wiek można po głosie, po manierze mówienia i po treści, bo ci orientalni ludzie nie krępują się mówić o wszystkich "intymnych rzeczach" jak pieniądze, relacje małżeńskie, upadki młodości, seks.

Louvain - dwójka dzieci - w przerwie między wykładami powiedziałem Denisowi, na ile go wyceniłem, a on wyraźnie podłechtany komplementem wyciągnął z kieszeni fotografie dwu wyrośniętych dzieci zrobioną "na studiach" w Belgii. Dziś oboje, chłopiec i starsza dziewczynka są niemal dorośli, bo coś tam studiują, więc jak wspomniałem, "odmłodziłem" wykładowcę o dobre 20 lat. To nietypowy Filipińczyk, bo tutaj standardem jest 5-tka dzieci. Myślę, że został zainfekowany dzieciofobią w trakcie studiów.

2. Efemeryzm i ksenofobia

Z dokumentu papieskiego wyciągnął dwa powiedzonka "efemeryczna kultura", "kultura instant" i "ksenofobiczne zachowania". Lekarstwem na te dwa negatywne zjawiska ukazane przez papieża Franciszka ma być wedle wykładowcy solidność i gościnność. Ludzie z kultury efemerycznej chcą mieć wszystko i od zaraz. Traktują swych kolegów jako produkt: kupić, użyć, wyrzucić. Toteż mamy zjawisko "efemeralnych małżeństw" prowadzących do rozwodów... Ksenofobię od greckiego "xenos" - obcy - gość, papież proponuje zamienić na ksenofilię.

3. Projekcja dwu filmów o Syrii

Tutaj obejrzeliśmy film o pewnym chińskim dziennikarzu, który razem z grupą około 1000 uciekinierów z Syrii przemierzył trasę kilku tysięcy kilometrów poprzez Turcję na grecką wyspę Lesbos. Na filmie dokładnie pokazano przeprawę przez morze za 1200 dolarów od łebka. Cztery pontony wyruszyły w podróż, jakieś 30-50 km przez morze. Z czterech łodzi dotarła tylko jedna. Reportaż nie wyjaśnia, czy 3 łodzie zatonęły, czy po prostu służby pograniczne zawróciły je do Turcji... Pokazuje natomiast wędrówkę przez Grecję i Macedonię do węgierskiej granicy z Serbią, którą zamknięto, ludzie udali się na węgiersko- chorwacką granicę, tę również zablokowano przed nosem tułaczy. Udało się przedrzeć przez Słowenię do Austrii. W drodze wiele osób pożałowało, że podjęło tę wędrówkę i było gotowych wracać do Syrii. Była mowa o tym, że wojska Asada na spółkę z Rosjanami wypędzili z kraju 11 milionów ludzi, a w tym roku ćwierć miliona.

Obejrzeliśmy też film o syryjskim ogrodniku z Aleppo, który obok cmentarza urządził punkt hodowli kwiatów, które ludzie kupowali u niego, by dekorować nagrobki. Pomagał mu najmłodszy syn. W trakcie trwania zdjęć ogrodnika zabito. Chłopcu w wieku 12 lat zadano pytanie czy się tego spodziewał. Powiedział, że tak. Na pytanie, co będzie teraz robić, wzruszył ramionami...

4. Gościnność

Aby lepiej zrozumieć fenomen gościnności, wykładowca dał nam czas i zachęcił, byśmy sobie znaleźli partnera do rozmowy na temat gościnności. Miałem natchnienie, by swoim 2 kolegom opowiedzieć o Niemcu Bodenschatzu, którego po pożarze wioski Zieluń moi rodzice przyjęli na poddasze. Wcześniej bałem się tego człowieka, aż tu ni stąd ni zowąd staliśmy się przyjaciółmi, nie traktowałem go jako dziadka, ale jako starszego kolegę. Przedtem często pił i widywałem go śpiącego w rowie. Gdy zamieszkał u nas, był zawsze świeży i czysty. Najprawdopodobniej gościnność rodziców zmieniła jego życie. Ciekawe jest, że to zmieniło również moje życie i charakter. Teraz wiem, że lęk przed "nieproszonymi gośćmi" bywa przesadzony.

5. Rozwód

Dowiedziałem się ciekawej rzeczy, że na Filipinach i w kilku innych sąsiedzkich krajach rozwody są nielegalne, ale można obejść zakazy poprzez separację i stopniowy przewód sądowy o anulację. Odbywają się tu dwa procesy: anulacja kościelna i anulacja cywilna.

dyskusja z partnerem - podobnie jak poprzednio, mieliśmy znaleźć sobie partnera innego niż dzień wcześniej i porozmawiać o rozwodach. Dziwnym zrządzeniem losu zacząłem sobie przypominać historię prawosławnego księdza rozwodnika, którego biskup suspendował, bo wstąpił w drugi związek, co jest wedle kanonów zabronione. Prawosławny ksiądz może być żonaty tylko raz i to obowiązkowo przed święceniami. Gdyby nawet owdowiał, drugi raz żenić się nie może. Mój znajomy ks. Pietrakov z Donbasu został wypędzony z domu przez drugą małżonkę. Nie podobało się jej, że pije i ją zdradza. Nie mogłem z początku w to uwierzyć, ale z czasem byłem świadkiem takich zachowań. Cała wieś była na niego oburzona, więc musiał odejść i zaczął żyć na ulicy. Przyszedł do mnie z rozbitą głową i ze szwami na niej, prosząc o przytułek. Powiedziałem, że tak długo jak nie będzie pić, może sobie mieszkać na plebanii w Torezie, czyli mojej dojazdowej parafii. Obiecał, że pić nie będzie, jak również obiecał, że będzie malować ikony i Drogę Krzyżową. Namalował 4, a może 5 kompletów dla wszystkich moich parafii dojazdowych i dla Makiejewki. Opowiedziałem więc tę historię na dowód tego, że gościnność jest możliwa i daje dobry rezultat, nawet jeśli nietrwały. Po roku czasu ten kapłan się wyniósł z mojej parafii. Wrócił do alkoholu i cudzołóstwa. Po pijanemu mi wydzwaniał, wyśmiewając moją wiarę i sakramenty. To było obrzydliwe, ale mimo wszystko nie żałuję, że dałem mu szansę i że on z niej jakiś czas skorzystał.

6. Komunia lekarstwo dla chorych

W ostatni dzień nasz wykładowca trochę się rozluźnił i więcej czasu mówił "bez kartki" czyli projektora wideo, od którego był wyraźnie uzależniony.

Rozwiedzeni z powodu emigracji - opisano nam historię matek, które częściej opuszczają mężów i dzieci, bo łatwiej dla nich znaleźć pracę za granicą. Jeśli jednak nie ma codziennych rozmów przez telefon lub skype, relacja zanika i młoda matka odchodzi z innym, z którym podjęła współżycie.

Przyjmij komunię i nie śpij z drugim mężem - omawialiśmy klasyczny wariant, wedle którego konkubina, która bardzo pragnie komunii, może żyć jak siostra z bratem w drugim małżeństwie, unikać seksu i przystępować do komunii tak długo, jak długo jest zdolna do wstrzemięźliwości.

Komunia nie jest nagrodą dla porządnych ludzi, ale lekarstwem dla grzeszników - ten efektowny cytat z wypowiedzi papieża Franciszka wykładowca zacytował nam niemal na pożegnanie. Mimo dystansu, jaki mam do Papieża Franciszka, podobnie jak wielu Polaków, lubię go za niektóre spontaniczne wypowiedzi.

Budzę się mokry - jak wspomniałem, Azjaci lubią się dzielić wspomnieniami z dziedziny intymnej. Nasz wykładowca wspomniał, że czasem się budzi mokry i że jest pojęcie tzw. "mokrych snów", które powodują nieświadomą emisję nasienia we śnie.

Kobiety musiały przejść proces oczyszczenia - po tych męskich rewelacjach napomknął o cyklu menstrualnym i jak się do tego ustosunkowywała Biblia.

7. Rozterki jezuity

Nasz kolejny ułatwiacz zjawił się na wykłady w długim podkoszulku i w dżinsach. Wyznał, że ma 30 lat kapłaństwa, ale z ubioru i stylu nadal "gra podrostka". Ogolony na łyso z bródką Lenina. Zadbany, z ładnym plecaczkiem i nieodłącznym komputerkiem, a na brzuchu klucze i krzyż na jednym sznurku...Notorycznie się spóźniał i ciągle mu się coś psuło z głośnikami, więc mimo sympatycznych manier i pięknych krótkich projekcji wciąż mnie irytował.

Poprosił, żeby mu postawiono na stole dzindzera. Mówiąc do nas, popijał i mlaskał, co w Polsce by raczej nie przeszło. W moich czasach studenckich żaden profesor sobie nie pozwalał na takie ekstrawagancje. Podobnie jak pan Denis, lubił się z nami dzielić szczegółami osobistymi, co miało swe uzasadnienie w tematyce "rodzinnej".

Mocny tata 7 lat sparaliżowany - o ojcu swym opowiedział nam, że przeżył nawrócenie podczas katechez różańcowych i że był tej modlitwie wierny. Uczył całą rodzinę tej wierności. Był członkiem rady parafialnej i bardzo dumnym z powołania syna, które wymodlił i wspierał. Syn wielokroć się wahał, a ojciec z nim o tym rozmawiał. Nie krył, że celibat to trudna sprawa.

Słaba z ekonomii mama - "poradzisz sobie" - mamę Jezuita zbył kilkoma frazesami, ze była dobra na kuchni i że się niczym nie przejmowała. Kiedy syn miał rozterki, to wszystko zamieniała w żart.

„Bułeczka dla bezdomnego" - jezuita przyznał się, że niedawno kupił bułeczkę, dał bezdomnemu chłopcu, który spał na ulicy. Chłopiec się podniósł, pokłonił i tak ładnie podziękował, że jezuita się wzruszył i zapłakał.

8. Projekcje jezuity

Orkiestra ze śmietnika - bezdomny maestro - obejrzeliśmy dwa reportaże o pewnym dyrygencie, który zorganizował w slumsach wytwórnię instrumentów kameralnych dla orkiestry. Wszystkie instrumenty wykonywano z wyrzuconych na śmieci rzeczy, a utalentowany wytwórca na pytanie, czy wie kto to Mozart, odpowiedział, że nie. Tym nie mniej dzieci z okolicy po kilku latach ćwiczeń doszły do profesjonalnego poziomu i zaczęły z dyrygentem koncertować po Ameryce i po Europie. Dzieci składały świadectwa, jak bardzo pokochały muzykę i dzięki niej, nie muszą się bać o swe życie, że nie mają co z nim zrobić.

9. Reminescencje

Opowiedz koledze, co "dotknęło twej duszy na rekolekcjach" - wykładowca przywoływał w naszej pamięci i wyobraźni wspomnienia z rekolekcji ignacjańskich i poprosił, żebyśmy się przenieśli w inne miejsce i wybrali partnera na pogawędkę na temat rekolekcji. Nie było to łatwe zadanie, w rzeczy samej sporo z pamięci wyleciało. Przywołałem scenkę z noszeniem cielaczka na górę i obraz mango, które ma w sobie ziarno zdolne do stworzenia drzewa.

10. Nasze świadectwa.

W ostatni dzień, tuż przed moim wyjazdem do Visajas, wykładowca zachęcił nas, do składania świadectwa o trudnościach w naszych rodzinach i ojczyznach...

Kapłan z Filipin opowiedział, że jego brat miał wypadek samochodowy, stał się inwalidą i stracił pracę. On jako kapłan i najstarszy brat czuje powinność wobec rodziny taką samą, jakby był ojcem, bo ojciec niestety już zmarł.

Siostra z Bangladesz opowiedziała o swej siostrze, która była opiekunką wszystkich, ale zachorowała na raka i niedawno zmarła.

Inna siostra opowiedziała nam o swej siostrze, która popadła w alkoholizm.

Świadectwo papuaskiego księdza Ante o trzecim świecie. Wedle jego słów kapitaliści i misjonarze na spółkę wprowadzili dziwną mentalność wśród swych parafian - nauczeni by być sługami. Pracować, pracować. Musimy wyjść z mentalności kościoła misyjnego.

11. Konkluzje na temat...

Ty mnie nie widzisz - jeden z największych problemów małżeńskich to brak komunikacji. Żona kupuje sobie nowe kreacje i chodzi do fryzjera, żeby na siebie zwrócić uwagę męża, ale ten często woli telewizor i ignoruje jej wszelkie starania. Dla kobiety jest ważne, by mąż jej nie zdradzał i dawał dowody wierności...

Filiżanka kawy i wierność – to, co trapi mężczyznę to symboliczna filiżanka kawy i czułość ze strony żony w zamian za wierność. Żona powinna w nim widzieć jego mądrość i siłę i mu o tym często mówić.

Wykładowca opowiedział nam o jednym ze swych braci i bratanków. Obaj musieli powalczyć z narkotykami. Na pytanie do młodszego: "Jak to się zaczęło" bratanek odpowiedział, że gdy miał 12 lat, widział jak ojciec ćpa i nie mógł się powstrzymać, by nie spróbować pójść śladami ojca. To, że im obojgu się udało, to zasługa ich wiary i 12 kroków anonimowych narkomanów.

12. O wojnie z narkomanią

Wielokrotnie słyszeliśmy na wykładach niezadowolenie pod adresem prezydenta Duterte, który już zainspirował policję do masowych mordów na narkomanach. Podobno 44 narkomanów dziennie ginie na Filipinach z rąk policji. Nie ma jeszcze 100 dni prezydentury i już mamy 3700 trupów. Powiedział, że jakby mógł, to by "wytłukł 3 miliony". To spowodowało, że zaczęto go porównywać z Hitlerem. W rzeczy samej na Filipinach jest 700.000 uzależnionych i tylko 50 szpitali specjalistycznych. Kościół się zaangażował w pomoc. Kardynał i biskup z Lipy zaapelowali do narkomanów, żeby udali się do kościołów w poszukiwaniu azylu. Niektórzy księża pochwalają gorliwość prezydenta w walce z narkomanią. Tym nie mniej większość mieszkańców kraju jest oburzona. Stany Zjednoczony obniżyły poziom współpracy z Filipinami. Duterte obiecuje, że zacieśni relacje z Chinami i z Rosją. Owszem, tam standardy są zupełnie inne niż w krajach zachodnich i Duterte będzie przyjęty z otwartymi ramionami w "klubie tyranów".

13. O modlitwie

Jezuita spowodował, że poprzez facebook ponad 100 osób obiecało za nas się modlić podczas trwania tego "module". Wcześniej na pierwszym wykładzie prosił, byśmy sami zapisali swoje modlitwy. Zebrał i obiecał się zapoznać. Owszem, zrelacjonował nam swoje odczucia, gdy czytał nasze modlitwy, które zapisaliśmy i oddaliśmy mu w pierwszy dzień. Ktoś dziękował za rodziców, ktoś inny się żalił. Były prośby za zmarłych i za chorych.

Tego dnia, jedna z sióstr - Filipinka - nazaretanka wyjechała do Mindanao na pogrzeb swej rodzonej siostry. Ja dobrnąłem do końca tej opowieści, gdy samolot stanął na pasie startowym, rozpędził się, mocno przyhamował i znów rozpoczął kołowanie. Oby szczęśliwie doleciał, bo jakiś niewydarzony się zdaje...

Manila lotnisko

7 października 2016

Losowe / Random

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com