SIOSTRY RZYMSKO-KATOLICKIE:

URSZULANKI-DONIECK

Polska gałąź urszulanek od Serca Jezusa konającego. Powstała sto lat temu. Matka Urszula Ledóchowska, błogosławiona. Rodzona siostra Teresy, opiekunki misji i Zgromadzenia Piotra Klawera a także Włodzimierza, generała Jezuitów. Spędziła kilka lat w Imperium Rosyjskim pracując w sferze oświaty. Jakiś czas na przymusowej emigracji w krajach skandynawskich włączyła się w akcję pomocy dla sierot polskich którą kontynuowała w Danii i Pniewach pod Poznaniem. Tam spoczywają jej relikwie. Charyzmat zgromadzenia opieka nad uzdolnioną ale biedną młodzieżą.

1. S. ANNA FALKIEWICZ OSU 1956

Wieloletnia przełożona w Doniecku. Poprzednio w kilku wspólnotach na Podolu. Rodzice pochodzą z Gródka Jagiellońskiego. Widziała rodzinny dom lecz nie pozwolono jej wejść do środka. Rodzinny kościół jest piękny i zwrócony katolikom lecz polska diaspora jest niewielka. Dziadkowie z rodzicami zostali zmuszeni do repatriacji toteż siostra urodziła się i wychowała na tzw. Ziemiach odzyskanych. Jest doświadczoną katechetką wieloletnią misjonarką, jedna z pionierek odrodzenia duchowego na Ukrainie.

Siostra pracowała na wielu trudnych placówkach w Polsce i na Ukrainie. Tato siostry Anny Jan urodził się w 1922 roku i uczył się w Gimnazjum w Gródku. Mama Maria Łobodziec o rok młodsza od taty mieszkała po sąsiedzku.

W tych latach "opinia publiczna" tzn. osoby pochodzenia ukraińskiego pogróżkami zachęcała Polaków do wyjazdu. Grożono, że domostwa pozostałych będą spalone i rzeczywiście dochodziło do tego rodzaju aktów przemocy.

W 1946 roku rodzice siostry wyjechali na "Ziemie odzyskane". Zamieszkali we wsi Stara Wiśnia w województwie zielonogórskim. Tato opowiadał siostrze, że z tęsknoty często śnił mu się Gródek, lecz nigdy nie chciał tam jechać nawet gdy zmienił się ustrój i były po temu warunki. Obawiał się, że serce może nie wytrzymać.

Rodzice pobrali się w 1948 roku. Mieli 8-ro dzieci ale zyje dziś tylko 5. Zmarlio Jan Maria i Anna(!). Brat Antoni mieszka w Tychach i pracuje w Fabryce Samochodów Fiat. Stanisław i Józefa, zamieszkali niedaleko od rodziców. Dwie młodsze siostry: Krystyna (obecna siostra Anna) i Jadwiga (zginęła od wybuchu gazu w wieku 33 lat). Jadwiga była katechetką.

Do kościoła dzieci i rodzice chodzili pieszo 3 km do Tucholi Żarskiej. Siostra miała 12 lat gdy usłyszała po raz pierwszy ewangeliczny tekst "Pójdz za mną"! Mając 13 lat po raz pierwszy ujrzała siostry zakonne. Jedna z nich wyjaśniła dziewczętom w trakcie rozmowy o powołaniu, że nie wystarczy modlić się "o dobrego męża". Trzeba jeszcze prosić, by "w moim życiu wypełniła się wola Boża". Od tej pory Krystyna właśnie tak się modliła.

Miejscowy kapłan Józef Dratwa oglosił pewnego razu, że kto miałby pragnienie pracować jako katecheta to może się zgłosić na kursy katechetyczne. W tym czasie Krystyna zakończyla liceum i pracowała jako księgowa. Usłyszawszy ogłoszenie poprosiła księdza by ją zapisał na kursy. Uczyła się zaocznie w Zielonej Górze i jednocześnie katechizowała. Wśród wykładowców były siostry Urszulanki, które skierowały Krystynę na postulat do Lublina.

W Lublinie Krystyna uczęszczała na KUL. Nowicjat rozpoczęła po roku czasu w Pniewach koło Poznania. Pierwsza plcówka była w Bydgoszczy, tam podjęła dlasze studia zaoczne na ATK w Warszawie. Pracę magisterską o Januszu Korczaku obroniła w 1985 roku. Następnie trafila do Słupska i Szczecina.

W 1991 roku zaczęła się misyjna przygoda na Ukrainie. W tym czasie siostra podjęła współpracę z Chrystusowcem, ks. Romanem. Siostry w Kamieńcu Podolskim mieszkały u babci Zosi Wodeckiej. Żadnej klauzury w tymczasowym mieszkaniu siostry nie miały, bo droga do toalety przbiegała właśnie przez ich pokój.

Pomimo spartańskich warunków mieszkania siostrom Pan Bóg pobłogosławił licznymi powołaniami właśnie w Kamieńcu. Wstąpiły w tym czasie do zakonu: Helena, Tatiana, Uliana i Elina.

W 1996 roku siostra wyjechala do Czerniowiec a tam ks. Wiktor Antoniuk przekazał z początku jeden pokój a potem całe piętro obszernej plebanii.

Kolejna placówka to Dniepropietrowsk. Miejscowy proboszcz ks. Marcin "miał talent do dawania podarków". Wykupił on dwa domki dla parafii i jeden z nich zaofiarował siostrom. One tam mieszkały i miały pieczę nad kościołem, bez stałego kapłana. To był rok 1997.

W 2000 roku siostra wyjechała do Dnieprodzierżyńska. Pewien parafianin ofiarował kościołowi swoje mieszkanie po sąsiedzku z kościołem i tam zamieszkały siostry Urszulanki.

Od 2002 roku siostry mieszkają w Doniecku. Na początku w mieszkaniu prywatnym a po roku czasu w starej posesji parafialnej gdzie znajdowała się pierwsza w Doniecku kaplica i plebania.

2. S. KLARA SŁUPECKA OSU 1946

Emerytowana siostra. W Doniecku zajmowała się chorymi. Dość trudny charakter, bardzo krytyczna. Mimo wieku ciekawa życia.

3. S. HELENA TKACZUK (Klewaczkowska) OSU 1974

Profeska wieczysta z najmłodszego pokolenia miejscowych rodowitych siostr-ukrainek. Charyzmatyczna kucharka. Wieloletnia "doniecczanka". Rubaszna, wesoła, kąśliwa.

Pochodzi z okolic Kamieńca z historycznego miasteczka Bar. Rodzice Józef i Emilia z domu Zalewska. Mają odpowiednio po 61 i 60 lat. Starszy o sześć brat siostry ma na imię Walenty.

Dziadek siostry Klewaczkowski zmienił polskie nazwisko na ukraińskie Tkaczuk, by uniknąć represji. Dziadek mamy był wypędzony na Sybir za to, że bronił księży mówiąc, że "chleba starczy wszystkim a księży może zbraknąć".

Do zakonu wstąpiła między innymi poprzez krótki kontakt z siostrą Ewą.

4. S. ANIELA SZWEC 1978

Parafianie nazywają ją siostra Nelli. Pochodzi ze wsi Muszkatyniec. Do kościoła uczęszczała w miejscowości Hoło-Zubińcy, kościół ten zawsze, nawet w czasach sowieckich był otwarty.

Pradziadek siostry Anieli był prześladowany za polskość i zasłany na Syberię. Babcia przeżyła głodomór. O czasach wojennych w rodzinie mówi się mało, bo to był zbyt bolesny czas.

Tato Stanisław ma 59 lat, jest traktorzystą. Mama Maria ma 53 lata i jest sekretarką w ośrodku zdrowia. Siostra Aniela ma dwójkę rodzeństwa. Starsza Halina jest zamężna, ma dwoje dzieci. Młodszy Antoni wykonuje plastykowe okna i marzy o założeniu rodziny.

Powołanie poczuła w pielgrzymce pieszej z Kamieńca do Latyczowa. Powiada, że podziałał na nią uśmiech siostry Heleny, która też szła w tej pielgrzymce.

Podobnie jak s. Helena jest z pokolenia sióstr, które wstąpiły do zakonu wskutek przemian ustrojowych i wolności religijnej na Ukrainie.

Chorowita, skromna, cicha od 3 lat na Donbasie. Zakrystianka.

5. S. IRENA SAWIENKO OSU 1959

Najmłodsza stażem, postulantka. Późne powołanie. Rodem z Dnieprodzierżynska. Mama Regina z pochodzenia Polka. Tato Georgij pochodzi z Rosji z religijnej rodziny. Jego ojciec Daniel miał czterech braci Marka, Jana Mojżesza...Najprawdopodobniej wszyscy byli z pochodzenia staroobrzędowcami. Świadczą o tym ich biblijne imiona. Georgij marzył by stać się kapłanem ale rewolucyjne zdarzenia przeszkodziły jego planom. Rodzina była rozkułaczona i zyła w dostatku jedynie dzięki pszczelarstwu.

Irina była ateistką długie lata i negowała istnienie Boga co doprowadziło ją do "duchowej śmierci". Mimo to zwracała się właśnie do tego jakoby nieistniejącego Boga z prośbą o pomoc. Pomoc przyszła niespodzianie.

Z wykształcenia pedagog i buchalter. Przyszła do Pana Boga śladami babci. Długo szukała między innymi eksperymentując z magią. Spodobały jej się zajęcia biblijne w Dnieprodzierżyńskim kościele. Włączyła się w codzienne nabożeństwa. Pomagała miejscowym urszulankom i kapucynom w organizowaniu sesji szkoły ewangelizacji. Poczuła w sobie powołanie między innymi dzięki postawie przełożonej z Doniecka. Uczestniczyła w sesji wyjazdowej świeckich misjonarzy z Polski w parafiach na Donbasie. Los pokierował jej powołaniem w ten sposób, że również na Donbasie odbywa postulat, katechizuje w Krasnoarmiejsku i w Makiejewce oraz prowadzi księgowość parafialną czym mocno wspiera wspólnotę.

Świetnie włada komputerem więc zajmuje się głównie kancelarią parafialną. Katechizuje też w Krasnoarmiejsku i w Makiejewce.

 

BOŻEGO SERCA JEZUSA - ŁUGAŃSK

Młode zgromadzenie zakonne powstałe niespełna sto lat temu na Śląsku założone w celu opieki nad dziećmi i trudną młodzieżą przez Gabrielę Klause. Liczy około 50 sióstr w 4 krajach świata: Niemcy, Brazylia, Ukraina i Polska.

Dom Generalny we Wrocławiu.

1. MIKSA MARIETTA MARIA REGINA CDC 1968

Pierwsza przełożona w Ługańsku. Rasowa misjonarka, wieczny podróżnik. Ponoć zamiłowanie do wędrówek przejęła od mamy.

Przodkowie siostry Marietty pochodzą z okolic Kutna. Rodzice Jan i Helena ( z domu Górnicka) mają po 73 lata i obecnie mieszkają w Jastrowiu koło Piły. Tato był z zawodu kierowcą.

Urodziła się w 1968 roku w Wałczu. Ma sześcioro rodzeństwa, starsi: Bogdan, Bożena i Janusz, oraz młodsi: Beata, Dorota, Barbara.

Wstąpiła do zakonu w 1986 roku, gdy przeczytała ogłoszenie w Przewodniku Katolickim. Pracowała kolejno we Wrocławiu, Bierutowie, Nowogrodzie-Wołyńskim i w Ługańsku. Zorganizowała wakacje dla dzieci w Bierdiańsku a także "oazę" na terenie plebanii. Pełna energii i pomysłów. Obecnie jest ponownie w Nowogrodzie.

2. NOWAKOWSKA AGNES AGNIESZKA CDC 1973

Siostra urodziła się w miejscowości Daniłów w Radomskim powiecie, województwo łódzkie. Mama Halina z domu Wrocławska. Babcia Maria Wrocławska bardzo modliła się, żeby ktoś z rodziny wstąpił do klasztoru.

Pierwsza o zakonie myślała starsza siostra Bożena, znalazła adres ale się bała. Toteż Agnieszka zdecydowała, że jeśli siostra się lęka to ona pójdzie pierwsza. Swoim przykładem dodała animuszu starszej siostrze i za rok czasu Bożena też była w zakonie.

Siostry mają jeszcze czwórkę rodzeństwa. Dwoje starszych Marka i Dorotę i dwoje młodszych Mirka i Karolinę. Bożena jest w klasztorze w Przyłęku koło Wrocławia, uczy w szkole ale wedle słów Agnes rozważa czy nie przyjechać na Ukrainę.

Agnes jest cicha w porównaniu z Mariettą ale nie mniej aktywna pionierka. Potrafi prowadzić samochód. Nie boi się życia na antypodach.

3. BOCZKOWSKA NATALIA CDC 1979

Pochodzi z Fedoriwki rejon Nowogród Wołyński, obwód Żytomierski. Mama Nina urodziła się na zsyłce w Kazachstanie. Tato Walentyn ma 63 lata. Mama jest o rok młodsza, oboje pracują na roli. Wychowali ośmioro dzieci.

Spośród dwojga bliźniaków zachowało się jedno najstarsze dziecko Ludmiła. Oto imiona pozostałych dzieci: Wala, Witia, Tania, Nela, Roma, Walik. Siostra Natalia jest najmłodsza. Do zakonu pociągnął ją przykład sióstr, które dojeżdżały do ich rodzinnej wsi Fedoriwki. Wstąpiła w 1997 roku, jest profeską wieczystą.

 

GREKOKATOLICKIE SIOSTRY

Zakon Sióstr Służebnic Niepokalanej Panny Maryi. Powstal staraniami Bazylianina ks. Jeremiego Łomnickiego i ks. Cyryla Sieleckiego, proboszcza z Żużelan a także siostry Jozafaty Gordaszewskiej w 1892 roku.

Siostry pracują w 15 krajach świata pośród diaspory ukraińskiej. W Ukrainie pracuje 167 sióstr. Kongregacja ma trzy charyzmaty:

1. Katechizacja

2. Opieka nad chorymi

3. Opieka nad kosciołami

W Doniecku funkcjonują dwa domy zakonne: czynny i kontemplacyjny.

Służebnice Kontemplacyjne

Dom Matki Bożej Włodzimierskiej, Donieck ul. Swiderskiego 35, Parafia MB Różańcowej.

Siostry prowadzą kółko biblijne. Modlą się za opętanych. Mają dwie kaplice: świętego Józefa dla gości i świętej Tereski Dzzieciątka Jezus w klauzurze. Codziennie siostry modlą się za jakis konkretny kraj spośród tych, w których mają swoje placówki misyjne.

Poniedziałek: Brazylia-Argentyna

Wtorek: USA-Kanada

Środa: kraje ex-Jugosławii

Czwartek: Polska

Piątek: Ukraina

Sobota: Słowacja

Niedziela: Watykan (za hierarchów, misjonarzy itp.)

1. SOŁODKO MARIA

Siostra z tarnopolskiego obwodu, wypozyczona na czas tworzenia nowego domu w Doniecku z innej wspólnoty na Zachodniej Ukrainie.

2. CEGIL JUSTYNA

Siostra Justyna przyjechała na Donbas dwa lata temu. Rodowita Lwowianka.

3. ZEMOLIAK KIKELIA (CECYLIA) TEREZINIA

Przelożona sióstr z domu kontemplacyjnego. Zalożycielka domu. Przyjechała na Ukrainę w 2000 roku z Brazylii.

Przodkowie Nikita i Ksenia Pasieczny opuścili obwod Tarnopolski, wieś Trembowla, donachiwski rejon, w 1896 roku. Rodzice Iwan Zamuljak i Julia Pasieczny urodzili się i wyrośli w miasteczku Prudentopolis. Mieli pięcioro dzieci.

Najstarszy Ambroży, którego córka Juliana też została zakonnicą. Drugie dziecko Rozalia, trzecie, Maria dziś nieżyjąca. Kikelia (Cecylia) była czwartym dzieckiem. Najmłodszy był Miron, który zostal dziennikarzem i poszukiwaczem ukraińskich pamiątek.

Siostra Kikelia ma dwie cioteczne siostry zakonnice: Jozafatę Pasieczny i Joannikię Dmitryszyn. Z Jozafatą razem uczyly się w gimnazjum w Prudentopolis i razem marzyły zostać zakonnicami. Jozafata była starsza o rok dlatego rok wcześniej wstąpila do zakonu niż Kikelia.

O swoim powołaniu opowiada, że zrodziło się dzięki mądrej postawie kapłanów. Kiedy miała zaledwie 4 latka w trakcie kolędy ksiądz urządził jej loterię mówiąc, że jeśli wylosuje jeden obrazek to będzie w przyszłości Katechetką a jeśli drugi to służebniczką. Los wypadł na służebniczki.

Trzy lata pózniej ksiądz Petro Balcar w trakcie analogicznego spotkania przyjechał w odwiedziny na koniu wierzchem. Zauważył on z jakimi uczuciami dzieciątko prosi o poświęcenie starego różańca obiecał, że jeśli ona zechce być zakonnicą to dostanie nowy "fajniejszy" różaniec.

Służebnice aktywne

Dom Wszystkich Swiętych Ukraińskiego Narodu, Parafia Katedralna, Donieck ul. Wasniecowa 1.

Siostry prowadzą Centrum Katechetyczne przy parafii katedralnej i niedzielną szkołę katechetyczną.

1. KOLESZCZUK WIERA

Pochodzi z Iwano-Frankowskiego obwodu. Uczyła się w Czerniowcach w Technikum ze specjalnością Tokarz. W Barze zapoznała się z siostrami Benedyktynkami i chciala koniecznie wstapic do tego zakonu.

Mama radzila jej by nie zmieniała obrządku i skontaktowala się z biskupem greko-katolickim, który poinformował ja o istnieniu zkonów żenskich w podziemiu.

Zbliżały się czasy legalizacji greko-katolickiej Cerkwi. Na spotkaniu z Wiera biskup w rozmowie z upartą dziewczyną powołał się na pewien dokument podpisany przez papieża w którym była mowa o przechodzeniu do innych obrządków. To podziałało na ostateczną decyzję siostry Wiery by wybrać zakon greko-katolicki.

Wkrótce po złożeniu slubów wieczystych otrzymała propozycję pracy w Doniecku i ostatnie 7 lat pracuje przy katedralnej parafii pomagając w katechizacji miejscowym kapłanom.

Siostry mieszkają na drugim piętrze czteropiętrowego bloku po sąsiedzku z katedrą.

2. PANASIUK LUDMIŁA

SIOSTRY BAZYLIANKI, WIEŚ KRYNICA KOŁO ALEKSANDROWKI, OBWOD DONIECKI. KLASZTOR W STADIUM ORGANIZACJI.

Budynek wzniesiony w centrum wioski, ktorej mieszkańcy po Akcji Wisła zostali wywiezieni z Ustrzyk.

Losowe / Random

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com